Inne

Organy, muzyka i śpiew w kościele w Andrzejewie

Śpiew Kościelny, nr 7, 1896 r.

Opis organów, muzyki i śpiewu w kościele w Andrzejewie pochodzi z pisma “Śpiew Kościelny”, nr 7, 1896 r., s. 108
Autor: ks. W. Bugajczyk
Zachowano oryginalną pisownię.


Korespondencye: Z Ostrowskiego, g. Łomż

W Andrzejewie w r. 1895 z gruntu odrestaurowano, a raczej całkiem przerobiono organy. Sprawiono nowy miech, starą mechanikę wyrzucono i wstawiono nową – stożkową, przybył trzygłosowy pedał: subbas 16-o, violon bas 8-o i pryncypalbas 8-o, w manuale 5 głosów nowych: pryncypał 8-o, salicet 8-o, eolina 8-o, gedakt 8-o i flet 8-o, reszta głosów 4 i 2 i pół stopowych odrestaurowane. Klawiatura też nowa umieszczona jest między balustradą a organem, tak, że organista zwrócony jest twarzą do ołtarza, organy mając za plecami. Ze starego grata została tylko połowa szafy. Organy tak przerobione kosztują 1300 rubli nie licząc kosztów utrzymania organmistrzów i innych mniejszych wydatków. Na strój organów niekorzystnie wpływają dzwony zawieszone w wieży, przyczepionej do muru kościoła. Gdy dzwonią cały chór się wstrząsa, to też nowe te organy już są odstrojone i potrzebują poprawy. Głosy nowe są przyjemne, stare zaś nie mają równej intonacyi, zarzucić można jedynie to, że w ogóle organ za słaby ma głos. Organy te przerabiał p. Hartman z Warszawy. W Andrzejewie jest śpiew liturgiczny. Głosów nie ma tu pięknych, to też chociaż  dużo się poświęca pracy, rezultatów zadawalających się nie otrzymuje. Do chóru należą 24 osoby z miasteczka i pobliskich wiosek. Są to ludzie pracy, rolnicy, którzy całe dnie spędzają przy zajęciach gospodarskich, wieczory radziby, wszystkie poświęcać na naukę śpiewu i na każde zawołanie gotowi są stanąć na chórze i stawić się na próbę. Mężczyźni są przeważnie żonaci, kobiety mężatki i dziewczęta od lat 13 do 18. Wszyscy są prowadzenia wzorowego, młodsi – dzieci najlepszych parafian: nad ich moralnością czuwa spostrzegawcze oko księdza, który pozoru nawet złego płazem nie puszcza. Od r. 1895 miesiąca lutego śpiewano tu takie utwory: I Msze: 1) Singenbergera in hon. S. Galli; 2) Molitora na 4 głosy; 3) Singenbergera in hon. S. Joannis Baptistae, na 3 gł.; 4) Arnfelsera „Missa quarta” op. 99 i „Quinta” op. 100, te dwie ostatnie bez Credo, które bardzo często śpiewają choralnie III i IV modus z Graduału Rzymskiego; 5) Druga msza gregoryańska o Matce Boskiej; 6) Pro festis Solemnibus i Sanetus, Benedictus i Agnus Dei. ze mszy pro festis semi duplicibus, 7) Cała msza żałobna także z Graduału Rzymskiego. W robocie jest „Missa Tertia” B. ks. Hallera. II. Nieszpory: Molitora, Mettenleitera, Cimmy i ks. Surzyńskiego, oprócz tego kilka motetów, ofertoryów choralnych i figuralnych ze zbiorów ks. Witta i Edenhofera. Kolędy śpiewano na głosy i unisono z „Muzyki Kościelnej”. W r. bieżącym w czasie wielkiego tygodnia śpiewaliśmy: W. Czwartek, cała msza była odśpiewana i Pange lingua choralne. W. Piątek, Reccessit Pastor ks. Surzyńskiego, w transpozycji o kwintę wyżej. W W. Sobotę, Rezurekcya jak w Graduale i Rytuale, chóralnie.

Lud w Andrzejewskim kościele śpiewa pieśni. W dniu pogrzebu, albo jak ma się odprawiać nabożeństwo żałobne, zanim ksiądz rozpocznie wigilie, bractewni muszą wpierw swój różaniec za zmarłych odśpiewać. Tylko niestety melodye pieśni i niekiedy tekst przekręcają. Zdaje mi się, że melodya żadnej z pieśni, które oni tu śpiewają, nie zgadza się z melodyą oryginalną, w dawnych śpiewnikach się znajdującą. Od dawna nie było tu widocznie prawdziwego i zdolniejszego organisty, który lud uczył śpiewać po kościele i księża też nie zwracali uwagi na ten śpiew.


Opis organów, muzyki i śpiewu w kościele w Andrzejewie pochodzi z pisma “Śpiew Kościelny”, nr 7, 1896 r., s. 108
Autor: ks. W. Bugajczyk
Zachowano oryginalną pisownię.

Damian Jasko

Prezes Towarzystwa Rozwoju Ziemi Andrzejewskiej. Pasjonat historii lokalnej i nie tylko.