Ludzie

Jan Czyjak i Józef Bobek – policjanci z Andrzejewa rozstrzelani w Twerze

Tablica upamiętniająca aspiranta Jana Czyjaka

W tym roku obchodzimy osiemdziesiątą rocznicę zbrodni katyńskiej, zamordowania przez władze sowieckie około 22 tysięcy Polaków – oficerów Wojska Polskiego, żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, funkcjonariuszy Policji Państwowej, urzędników, lekarzy, nauczycieli z obozów w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku. Ludzi różnych wyznań i profesji, którzy stanowili elitę II Rzeczypospolitej. Wiosną 1940 roku zostali oni rozstrzelani z polecenia najwyższych władz Związku Sowieckiego, z Józefem Stalinem na czele. Do masowych mordów dochodziło w Lesie Katyńskim, w Kalininie (obecnie Twer), Charkowie, a także w innych miejscach, m.in. na terytorium dzisiejszej Białorusi, dokonali ich funkcjonariusze NKWD. Obchodząc tę smutną rocznicę chcieliśmy przypomnieć sylwetki dwóch młodych funkcjonariuszy Policji Państwowej, którzy stali się ofiarami tej zbrodni.

Jan Czyjak i Józef Bobek, tuż przed wybuchem wojny pełnili służbę w Andrzejewie. W dwudziestoleciu międzywojennym posterunek policji znajdował się początkowo na rogu ulic Winnej i Pułtuskiej później został przeniesiony na ulicę Kościelną.

Aspirant Józef Bobek
Aspirant Józef Bobek

Posterunkowy Policji Państwowej Józef Bobek, syn Andrzeja i Katarzyny, przyszedł na świat 4 września 1912 roku w Nowym Targu. Ukończył 6 klas gimnazjum. Służbę w policji rozpoczął 25 kwietnia 1936 roku jako kandydat kontraktowy na szeregowca. Po ukończeniu Normalnej Szkoły Fachowej dla szeregowych w Mostach Wielkich pow. zółkiewski 25 listopada 1936 został skierowany do woj. białostockiego. We wrześniu 1939 służbę pełnił na posterunku policji w Andrzejewie pow. ostrowski. Trafił do obozu w Ostaszkowie. Figuruje na Liście wywozowej nr 026/1 z 13 kwietnia 1940. Zamordowany strzałem w tył głowy przez NKWD w kwietniu 1940 roku w Twerze. Spoczywa na cmentarzu w Miednoje. Pośmiertnie został awansowany na stopień aspiranta.

Posterunkowy Policji Państwowej Jan Czyjak, syn Tomasza i Ludwiki, urodził się 8 kwietnia 1913 w Mińsku Mazowieckim. Na dwa lata przed wybuchem wojny wstąpił do policji, we wrześniu 1939 pełnił służbę na Posterunku w Andrzejewie (pow. ostrowski). Był więźniem obozu w Ostaszkowie. Został zastrzelony w Twerze. Spoczywa w Miednoje. Figuruje na Liście wywozowej nr 023/3 z 10 kwietnia 1940.

Pamięć tych dwóch bohaterów uczcili mieszkańcy Andrzejewa przed dziesięć lat temu. 28 kwietnia 2010 roku przed budynkiem Szkoły Podstawowej w Andrzejewie posadzono dwa Dęby Pamięci. Uroczystość odbyła się w ramach ogólnopolskiej akcji “Katyń… ocalić od zapomnienia”. Patronat nad jej przebiegiem na terenie powiatu obiął ówczesny starosta ostrowski Zbigniew Kamiński.

Inspektor Andrzej Choromański, komendant powiatowy policji i starszy aspirant Paweł Skarżyński podczas sadzenia dębu upamiętniającego Józefa Bobka
Inspektor Andrzej Choromański, komendant powiatowy policji i starszy aspirant Paweł Skarżyński podczas sadzenia dębu upamiętniającego Józefa Bobka

Po mszy św. w kościele parafialnym poczty sztandarowe, uczniowie i zaproszeni goście przeszli na plac szkolny. Tam dyrektor Jerzy Kamyczek powitał wszystkich, następnie głos zabrali: Antoni Cymbalak wójt Gminy Andrzejewo i prof. Adam Dobroński z Białegostoku. Dąb poświęcony Janowi Czyjakowi został posadzony przez przedstawicieli społeczności szkolnej. Drzewko upamiętniające Józefa Bobka posadzili policjanci: insp. Andrzej Choromański, komendant powiatowy policji i starszy aspirant Paweł Skarżyński kierownika posterunku w Andrzejewie. Po posadzeniu i poświęceniu dębów uczniowie przedstawili program artystyczny poświęcony wydarzeniom katyńskim.


Literatura:

  1. Andrzejewo gmina dwóch prymasów Polski, pod red. A. Cz. Dobrońskiego, Andrzejewo 2010.
  2. Naznaczeni piętnem Ostaszkowa. Wykazy jeńców obozu ostaszkowskiego i ich rodzin, Warszawa 2000.

Zdjęcia pochodzą z książki Andrzejewo gmina dwóch prymasów Polski i zbiorów autora.

Damian Jasko

Damian Jasko

Prezes Towarzystwa Rozwoju Ziemi Andrzejewskiej. Pasjonat historii lokalnej i nie tylko.